Lepszy magister od doktora?

Od kilkudziesięciu lat obserwujemy deprecjację  posiadanego wykształcenia. Kilkadziesiąt lat temu osoby posiadające maturę były już uznawane za “inteligentów” i mogły piastować wysokie stanowiska na przykład w administracji rządowej. Obecnie nawet na stanowiska niskiego szczebla wymagany jest dyplom magistra lub licencjata. A co w takim razie z doktoratem? Czy zdobycie tytułu doktora ma jeszcze jakikolwiek sens?

Rośnie liczba osób posiadających wyższe wykształcenie. Wg danych GUS w 2002 roku 9,5% Polaków posiadało wyższe wykształcenie, a już w roku 2011 było to 17,5%. Zjawisko to związane jest nie tylko z ambicjami osobistymi ludzi, lecz również (a może przede wszystkim) z łatwością zdobycia wyższego wykształcenia w różnego rodzajach szkół wyższych. Z ilością osób z wyższym wykształceniem nie zwiększa się niestety poziom jakości nauki. Zostało to szybko zauważone na rynku pracy. W dzisiejszych czasach nawet sekretarka powinna posiadać wyższe wykształcenie. Po co pracodawcy stawiają takie wymogi  kandydatom do pracy? Bo wiedzą, że na ofertę pracy i tak zgłosi się liczba osób przerastająca możliwości rekrutacyjne firmy.  A wymóg wyższego wykształcenia będzie po prostu jednym z kryteriów pozwalających odrzucić nadmiar kandydatów do pracy.
Co więc zrobić, aby wyróżnić się na tle innych? Niektórzy decydują się na kontynuację nauki na studiach doktoranckich. Zdecydowani są płacić niemałe pieniądze, by uzyskać dyplom ukończenia studiów doktoranckich, a co niektórzy otwierają przewód i podchodzą do obrony. Czy tytuł doktora pomaga jednak na rynku pracy?
Moim zdaniem to nie są dobre czasy dla doktorów.  Szkolnictwo wyższe w Polsce przeżywa kryzys związany z niżem demograficznym. Prywatne szkoły wyższe zamykają się, reorganizują lub otrzymują warunkowe zgody na kontynuację kierunków. Wszystko z powodu tragicznie małej liczby studentów. Problem ten dotyka też publiczne uczelnie . W związku z tym uczelnie zwalniają pracowników naukowych, a pozostałym zamrażają lub obniżają wynagrodzenia.  Obecnie doktor nauk humanistycznych ma nikłe szanse na zdobycie pracy lub zlecenia na uczelni. Co więcej, pracy brakuje nawet dla osób z habilitacją, przez co doktorzy habilitowani podejmują zatrudnienia na stanowiskach zdecydowanie poniżej ich kwalifikacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *