Jaki sens mają staże dla bezrobotnych?

By | 09/14/2015

Nie od dzisiaj staże dla bezrobotnych poddawane są krytyce. Zarzuca się, że nie przynoszą zakładanych efektów, czyli w większości przypadków nie kończą się zatrudnieniem. A jeśli po stażu następuje zatrudnienie, to najczęściej na najkrótszy, dopuszczalny okres. Czy staże dla bezrobotnych mają jeszcze sens?

Niedawno ukazał się krytyczny raport NIK na temat efektywności staży zawodowych, na które kierowane są osoby bezrobotne przez powiatowe urzędy pracy.  Wyniki raportu objęły lata 2011-2014, czyli jeszcze przed nowelizacją ustawy o promocji zatrudnienia. Co się okazało? Że na stażach najwięcej korzystają pracodawcy, którzy uzyskują darmowego pracownika. Niektóre firmy nałogowo korzystają ze stażystów, nie oferując im dalszego zatrudnienia.  Jedynie co trzecia osoba otrzymywała zatrudnienie po stażu na okres 3 miesięcy, zaś pełny rok w pracy utrzymywała się jedynie 1/5 byłych stażystów.

Staże okiem pracodawcy

Staże są bardzo korzystne dla pracodawców, bo zapewniają darmową siłę roboczą. Po stażu pracodawca może zawsze powiedzieć, że stażysta nie spełnił jego oczekiwań lub zmieniła się sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa i nie może zaoferować zatrudnienia. W myśl nowej ustawy do takich sytuacji nie będzie już dochodziło, ale analizowano poprzedni okres. Pracodawca może uważać, że ma czyste sumienie. Nie zatrudnia, ale daje szanse na zdobycie doświadczenia i kwalifikacji. Często są to marne kwalifikacje, bo stażyści traktowani są jako zapchajdziury. Z drugiej strony, gdy pracodawca zapędzi stażystę do normalnej pracy, to może się liczyć z tym, że stażysta prace tę porzuci. Dlaczego?

Staż okiem bezrobotnego

Jeszcze kilka lat temu staże oferowane przez urzędy pracy rozchodziły się na pniu. Obecnie urzędy pracy muszą naganiać młode osoby do pójścia na staż. Staże przestały być atrakcyjne z kilku powodów. Po pierwsze ? urzędy pracy oferują stażystom bardzo niskie wynagrodzenie ? ok. 950 zł brutto na miesiąc. Po drugie ? młodzi mają obecnie wiele innych opcji, jak na przykład wyjazd do pracy za granicą, czy staże oferowane w ramach EFS.

Moje doświadczenia

Nie mam doświadczenia ze organizacją staży w ramach Funduszu Pracy, ale w ramach projektów EFS już tak. Warunki na stażach EFS są bardzo dobre ? bezrobotni otrzymują na rękę wynagrodzenie wyższe od minimalnego wynagrodzenia netto, do tego dochodzą zwroty kosztów dojazdu do miejsca odbywania pracy.  Celem stażu jest kontynuacja zatrudnienia przez bezrobotnego. Z mojego doświadczenia wynika, że:

- instytucje publiczne nigdy nie zatrudniają stażystów, bo nie pozwala im na to budżet. Czasami przedłużają zatrudnienie bezrobotnemu kolejnym stażem lub inną formą subsydiowanej pracy

- im mniejsza miejscowość, tym szansa na zatrudnienie spada. Czasami pracodawcy oferują pracę na umowę cywilnoprawną, na czarno. Etat zdarza się niezwykle rzadko. W dużych aglomeracjach szansa na umowę o pracę jest dużo wyższa, wyższe są też oferowane stawki na śmieciówkach

- wiek ma duże znaczenie. Im starszy bezrobotny, tym mniejsza szansa na pracę

- podejście młodych bezrobotnych do stażu tez nie zachwyca ? zgodnie z zasadą Pareto ok. 20% ma wywalone na pracę, miga się lub przesyła zwolnienie lekarskie aż do końca trwania umowy

- o zatrudnienie po stażu łatwiej w zawodach deficytowych. Na przykład po kursie spawania efektywność zatrudnieniową miałem na poziomie 80%, zaś po bliżej nieokreślonym kursie ?pracownika biurowego z elementami kadr i płac? efektywność bliską zero. Na litość boską, ilu specjalistów od kadr i płac jest potrzebnych w powiatowym miasteczku?

Piszę to trochę pod mój kolejny tekst o wymaganej efektywności zatrudnienia w nadchodzących projektach PO WER. A jakie są wasze doświadczenia ze stażami?

3 thoughts on “Jaki sens mają staże dla bezrobotnych?

  1. Alchemik

    Jako osoba, ktora korzysta ze stazy uwazam, ze to bubel i marnotrastwo pieniedzy.
    Stazysta jest traktowany dosc przedmiotowo. Trzeba wykonac monotona prace? Wyslijmy stazyste. Mial sie zajmowac czyms innym? A kto to sprawdzi? Przedluzenie? Marzenie scietej glowy.
    No i te perelki stazowe. Staz na stanowisko sprzataczki, obsluga w restauracji typu fast food (buda z kebabem), pracownik lini produkcyjnej w przetworni warzyw.
    Pytanie kto to akceptuje?

    Reply
  2. Wiesław

    Jest dokładnie tak jak piszę w artykule, ludzie często po studiach, bez pomocy PUP nie dostaliby pracy. duzym minusem jest to że pracodawca ma kontrolę nad tym co pracownik ma umieć po stażu.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*