Jaki jest twój ukryty plan życia?

Moją ulubioną teorią dotyczącą etapów życia życia człowieka jest teoria ukrytego planu Michaela Mary i Henny Nordholt. Dlaczego tak ją lubię? Bo zakłada ona, że każdy człowiek może osiągnąć spełnienie życiowe.

Spełnienie życiowe to nie konkretne osiągnięcie, lecz wewnętrzne poczucie. Droga do spełnienia wiedzie poprzez realizację celów życiowych. Każdy człowiek na inne cele życiowe. Wynika to z odmiennych ludzkich doświadczeń, konkretnych sytuacji życiowych. Wg Michaela Mary i Henny Nordholt, to nie człowiek szuka swoich celów, lecz cele znajdują człowieka. Realizując te cele podążamy za swoją legendą, przeznaczeniem i dążymy do spełnienia.

Jakkolwiek patetycznie to nie brzmi, to po chwili namysłu przyznałem rację, że to konkretne sytuacje życiowe wyznaczają moje cele życiowe. Realizowany jest tym samym ukryty plan życia, czyli plan nieprzewidziany i niezaplanowany. Spełnienie nadchodzi w końcowym etapie naszego życia, które wg Mary i Nordholt dzielą się na osiem dekad:
do 10 roku życia (dziecko)
czas intensywnej nauki, poznawania świata i życia, ale tez poznania swoich ograniczeń własnych oraz wynikających z sytuacji życiowej. Mit życia dopiero się kształtuje, budują się podwaliny pod nasze przyszłe życie, nic nie jest jeszcze przesądzone. Doznania z dzieciństwa będą tkwiły w człowieku do końca życia, część nas będzie zawsze małym dzieckiem
między 10 a 20 rokiem życia (buntownik)
czas buntu, uniezależniania się od rodziców, poszukiwania własnej drogi życia. Życie wydaje się jeszcze wtedy nie zapisaną księgą, w którym wszystko może się zdarzyć. Pojawiają się wizje życia, wyobrażenia na temat tego, kim chcielibyśmy być. Na tym etapie kształtuje się nasza autonomiczna i spójna osobowość.
do 30 roku życia (odkrywca)
jest to czas decyzji życiowych, w tym dotyczących naszej kariery zawodowej (wybór szkoły, pierwsza praca) oraz naszego miejsca w społeczeństwie. Odkrywamy siebie, dokonujemy wyborów życiowych, często odrzucając te szanse, które nie są zgodne z wizją samego siebie
między 30 a 40 życia (człowiek czynu)
najintensywniejszy okres w naszym życiu. Najwięcej się dzieje zawodowo oraz życiowo. Pełni energii życiowej budujemy swoją pozycję społeczną, zawodową, życiową. Koncentrujemy się na realizacji celów życiowych i konsekwentnie dążymy do realizacji przyjętej wizji życia.
do 50 roku (krytyk)
w tym okresie życia zaczyna nam już brakować energii życiowej, dlatego też krytycznie spoglądamy na nasze życie, starając się skupić na tym, co dla nas najważniejsze. Przychodzi wtedy momenty zwątpienia w sens naszych dotychczasowych działań. Poszukujemy wtedy tych wartości, które dają nam poczucie bezpieczeństwa i sensu.
do 60 roku (myśliciel)
etap, na którym krytycznie odnosimy się do swojego dotychczasowego życia. Mamy silne poczucie przemijania, w związku z czym staramy się zmienić swoje życie, aby mieć poczucie, że przeżywamy je w zgodzie ze samym sobą. Bardzo często po pięćdziesiątce dokonujemy przewartościowania i podejmujemy się nowych ról życiowych.
między 60 a 70 rokiem życia (przemiana)
przejście od “mieć” do “być”. Zdajemy sobie sprawę, że nasz ziemskie sprawy zbliżają się do końca, w związku z czym skupiamy się raczej na swoim wnętrzu, w mniejszym stopniu interesują nas sprawy zewnętrzne. Osiągamy pułap swoich możliwości i znajdujemy się w sytuacji, na którą pracowaliśmy przez całe swoje życie. Korzystamy wtedy z zasobów naszej mądrości, którą zdobyliśmy w ciągu życia i na wiele spraw spoglądamy z należnym dystansem.
Jedno jest pewne, w tym okresie realizujemy ukryty plan naszego ZUS-u, czyli po latach złudzeń i ciężkiej pracy lądujemy na bruku -przepraszam, nie mogłem się powstrzymać:)
ostatnia dekada (spełnienie)
dla tych, co osiągną ósmą dekadę – wtedy nie mamy już do czego dążyć, wszystko zostało już zrobione i powiedziane. Dożywamy swoich dni pogodzeni ze swoimi wyborami życiowymi, bo już niczego nie jesteśmy w stanie zmienić. Osiągamy poczucie spełnienia, bo wybaczamy sobie życiowe błędy.
Czego w życiu najbardziej żałujemy?
Na jednym z blogów ukazała się ostatnio lista rzeczy, których żałujemy w godzinie naszej śmierci. Osoby, które były świadome swojego końca wyznawały najczęściej pracownikom hospicjum, że
Żałują tego, że nie mieli odwagi przeżyć swojego życia tak, jak tego chcieli, a żyli tak, jak inni tego od nich oczekiwali
Żałują, że za dużo czasu poświęcali na pracę, a za mało czasu sobie i bliskim
Żałują, że nie mieli odwagi ujawnić swoich prawdziwych uczuć względem innych osób
Żałują, że nie utrzymywali relacji ze swoimi przyjaciółmi i bliskimi
Że odmawiali sobie prawa bycia szczęśliwym.
Ty takich błędów nie popełniasz, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *