Jak zostać długotrwale bezrobotnym? Skuteczny poradnik.

Jeśli chcesz zostać długotrwale bezrobotny i nie wiesz, jak to zrobić, to zapoznaj się z tymi poradami. Jeśli sumiennie się zastosujesz do poniższych wskazówek, to gwarantuje ci, że nie znajdziesz pracy aż do emerytury (której i tak nie dostaniesz).

Zamieszkaj w domku na prerii i czekaj, aż ci za płotem wybudują fabrykę
Problem bezrobocia w większym stopniu dotyka ludzi mieszkających poza miastami. Jest kilka przyczyn, dla których ludziom ze wsi jest trudniej znaleźć pracę. Po pierwsze, w okolicy zamieszkania często nie ma zakładów pracy, które zatrudniałyby większą ilość osób i w związku z tym miałaby miejsce rotacja pracowników. Po drugie, istniejące przedsiębiorstwa mają charakter rodzinny i nie zatrudniają często ludzi spoza najbliższego rodzinnego kręgu. Po trzecie, na wsi ludzie zarabiają mniej pieniędzy, w związku z czym próby prowadzenia własnej działalności gospodarczej skazane są na porażkę, bo nie znajdziesz klientów na swoje usługi. I po kolejne – jeśli nie masz prawa jazdy i własnego środka transportu, to jesteś zdany na komunikację publiczną. Co oznacza, że nie jesteś w stanie dotrzeć na ustaloną godzinę do pracy, lub wrócić po pracy do domu. O pracy zmianowej nie wspominając. I o kosztach dojazdu, które można przeznaczyć na wynajem stancji w mieście. Jeśli chcesz spędzić lata bez pracy lub pracować na czarno u rolnika – wtedy mieszkanie poza miastem jest jak najbardziej wskazane. A jeśli masz ma inne plany życiowe, to się wyprowadź. Innej recepty nie ma. No chyba, że dostaniesz staż w urzędzie gminy. Wtedy żyć, nie umierać, aż kilka miesięcy w roku.

Szukanie pracy zostaw pośredniakowi, ty masz ciekawsze sprawy na głowie
Czytałem ostatnio o jednej Pani, która od 25 lat jest bezrobotna, bo jak twierdzi, przez cały ten czas urząd pracy ani razu nie przedstawił jej oferty pracy. Uwaga! Tu będzie objawienie: nie licz na to, że urząd pracy znajdzie ci pracę. Pośrednictwo pracy jest tylko jednym z zadań urzędu i nie ma co się łudzić, że jakiś pośrednik nocami spać nie może, bo się stresuje, że jakiś Kowalski już 6 miesiąc jest bez pracy. Cała odpowiedzialność za znalezienie pracy spoczywa na tobie samym, a pośredniak należy traktować jedynie jako jeden z możliwych (mało prawdopodobnych) sposobów na zatrudnienie.

Wybierz tę szkołę, do której idą twoi koledzy

Przy wyborze szkoły rzadko kiedy ludzie kierują się racjonalnymi powodami, np: związanymi z sytuacją danego, wyuczonego zawodu na rynku pracy. Najczęściej wybór szkoły podyktowany jest: bliskością od miejsca zamieszkania, skuteczną promocją danej szkoły, a również fakt powodem “idę tam, bo idą tam też moi znajomi i będzie raźniej”. Niewłaściwy wybór szkoły i rozwoju edukacyjnego jest jednym z głównych powodów problemów ze znalezieniem pracy. Przy wyborze kształcenia należy brać więc pod uwagę własne predyspozycje i zainteresowania i przede wszystkim oceniać sytuację na rynku pracy. Czy znajdę pracę w tym zawodzie? Jakie możliwości daje mi wyuczony zawód lub nabyta wiedza? Czy łatwo mi będzie dokonać reorientacji zawodowej?
Wybór ścieżki kształcenia jest bardzo trudny, gdyż szkolnictwo zawodowe działa trochę jak generał, który strategię przyszłej wojny opiera na swoim doświadczeniu z bitew już rozegranych – jeśli na rynku jest zapotrzebowanie dajmy na to na fryzjerów, to wszyscy kształcą fryzjerów. Co oznacza, że wkrótce na rynku pracy jest nadprodukcja fryzjerów, a w innych zawodach brakuje specjalistów… Bierzmy takie rzeczy pod uwagę przy wyborze szkoły.

Z szukaniem pracy czekaj aż do końca urlopu wychowawczego
Nie oszukujmy się, dzieci, choć są sensem i miłością naszego życia są jednym z głównych powodów, z których kobiety wylatują z rynku pracy. O ile mamy możliwość oddania dziecka do żłobka lub znalezienia dziennej opieki nad malcem, to z powrotem na rynek pracy nie ma co zwlekać. Przedłużający się urlop wychowawczy skutecznie wyklucza z rynku pracy. Jeśli więc mamy możliwość, to wracamy jak najszybciej do pracy lub podejmujemy próby zatrudnienia. Jeśli będziemy opóźniali powrót do zatrudnienia z powodu dziecka, to obudzimy się ok. 40-tki bez pracy i aktualnych kwalifikacji.

Tylko niczego nie zmieniaj! Utarte ścieżki są najwygodniejsze.
Najgorszymi wrogami zmian jest nieuzasadniony lęk przed porażką oraz powtarzanie schematów działania. Jeśli nie możemy znaleźć pracy w naszym środowisku, to nie zostaje nam nic innego jak zmienić środowisko. Zmiany są możliwe tylko wtedy, gdy podejmujemy się dla nas działań nowych i poznajemy nowych ludzi. Idąc utartą ścieżką zawrócimy do punktu wyjścia. Dlatego też trzeba nie bać się zmian i próbować wszystkiego: zmiany miejsca zamieszkania, wolontariatu, wyjazdu za granicę, poznawania nowych ludzi itd, itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *