Gdzie początkujący doradca może odbyć praktyki zawodowe?

Chociaż mój blog istnieje dopiero 2 miesiące, to otrzymuję całkiem sporo maili od przyszłych doradców zawodowych z pytaniem, gdzie poleciłbym odbycie stażu lub praktyki zawodowej w trakcie studiów. Za maile serdecznie dziękuję, a oto odpowiedź dla wszystkich zainteresowanych.

Ubiegając się o praktykę zawodową należy wziąć pod uwagę, że nie wszystkie instytucje chętnie przyjmują do siebie osoby z zewnątrz. Wynika to z wielu powodów. W wielu instytucjach brakuje kierownictwu pomysłów, w jaki sposób efektywnie wykorzystać pracę stażysty lub po prostu brakuje im czasu na wdrażanie młodej osoby. Inne instytucje nie są skore do przyjmowania praktykantów, bo tak naprawdę niewiele mają do roboty i mogłoby to przy okazji wyjść na jaw. Nie będę jednak złośliwy i nie powiem, które instytucje moim zdaniem to strata pieniędzy podatników i skupię się na tych, które naprawdę mają coś do zaoferowania.



Instytucje, w których można i warto odbyć praktykę
Dużo zależy od miejsca zamieszkania przyszłego doradcy. W miastach jest naturalnie o wiele więcej możliwości i potencjalnych miejsc do odbycia stażu. Przede wszystkim są to powiatowe urzędy pracy oraz Centra Informacji i Planowania Kariery przy wojewódzkich urzędach pracy. Należy pamiętać, że powiatowe i wojewódzkie urzędy pracy to instytucje od siebie niezależne, podległe pod inne władze samorządowe.
Te dwie instytucje prowadzą na bieżąco doradztwo zawodowe dla bezrobotnych i poszukujących pracy, zatrudnione są tam mniej lub bardziej kompetentne osoby, dysponują również bogatym zapleczem w postaci literatury, materiałów doradczych i testów diagnostycznych.
Praktykę zawodową można również odbyć w firmach prywatnych, w agencjach doradztwa personalnego (agencjach zatrudnienia). W instytucjach tych nie pracuje się raczej z osobami bezrobotnymi, ale można zdobyć umiejętności w zakresie przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych, rekrutacji pracowników lub pomocy w przeprowadzaniu assessment centre oraz testów kompetencyjnych.
Polecałbym również organizacje pozarządowe, które często prowadzą projekty skierowane do osób bezrobotnych i mają zatrudnionych doradców zawodowych.
Czego oczekiwać od praktyk zawodowych?
To jest podstawowa kwestia – jeśli sami nie wiemy, co chcemy robić w trakcie praktyk, jaką wiedzę i umiejętności zdobyć, to praktyki te będą pozbawione sensu. W trakcie studiów przyszli doradcy przyswajają dość ogólną wiedzę teoretyczną, nie uczą się pracy na konkretnych przypadkach, nie dowiadują się również o narzędziach pracy doradcy. Moim zdaniem warto zapoznać się ze sposobem prowadzenia indywidualnego doradztwa, grupowego poradnictwa oraz poznać ogólne zasady funkcjonowania instytucji rynku pracy. Konkretnie: w urzędach pracy starajmy się poznać techniki indywidualnego poradnictwa (przede wszystkim Indywidualny Plan Działania) oraz grupowe (ogólnie warsztaty poszukiwania pracy, Kurs Inspiracji, metodę hiszpańską lub Klub Pracy). W agencjach zatrudnienia możemy liczyć raczej na pracę przy rekrutacji pracowników, umawianiu spotkań, a przy odrobinie szczęścia nauczyć się zasad przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych lub assessment centre.
Przed podjęciem praktyki zastanówmy się więc, czego chcemy się nauczyć i potem domagać się możliwości poznania tych technik.
Jak zachowywać się podczas praktyk?
Jeśli jesteśmy już na stażu/praktyce, to przede wszystkim starajmy się wzbudzić zaufanie pracowników i ich sympatię. Należy wziąć pod uwagę, że nikt nie lubi, jak mu się patrzy na ręce podczas pracy. Dlatego też delikatnie prośmy o udział w poradnictwie grupowym jako pomoc. Trudniej może być z indywidualnym doradztwem, bo taka rozmowa ma często charakter poufny i musimy mieć wyraźną zgodę prowadzącego i klienta na przyglądanie się sesji.
Jak załatwić sobie praktyki?
Skoro chcemy w przyszłości doradzać innym, jak być skutecznym w poszukiwaniu pracy, to przećwiczmy na sobie, jak załatwić sobie praktyki. Może być to ciekawa lekcja zaradności życiowej.
Przede wszystkim należy przygotować sobie dobry list motywacyjny i napisać w nim, czego oczekujemy od praktyk, jak długo chcemy je odbywać i dlaczego tak nam na tym zależy. Inny list motywacyjny kierujemy do urzędów pracy, a inny do agencji.
Następnie warto zadzwonić do urzędu pracy, porozmawiać z kierownikiem działu doradztwa i zapytać się o możliwość odbycia praktyk. Jeśli powie, że nie, to idziemy wyżej i kierujemy pismo do dyrekcji urzędu. Jeśli dyrektor urzędu odmówi, to piszemy do jego przełożonego, czyli odpowiednich władz samorządowych typu prezydent, burmistrz itp. Brzmi zniechęcająco? Wczujmy się więc w sytuację osób bezrobotnych, poszukujących zatrudnienia. Nie dawajmy za wygraną i tyle. Urzędy pracy są finansowane z pieniędzy podatników więc powinno się liczyć na ich pomoc w takiej sprawie jak praktyki.
Z agencjami zatrudnienia powinno pójść łatwiej, bo są to prywatne firmy i dość często przyjmują praktykantów, bo jest to darmowy pracownik. Sporządźmy więc listę agencji działających w danej miejscowości (np: sprawdzając w krajowym rejestrze agencji zatrudnienia) i dzwońmy do nich z propozycją odbycia stażu lub ślijmy maile. Telefony są skuteczniejsze. Przy okazji będziemy musieli przejść rozmowę kwalifikacyjną, co jest już ciekawym doświadczeniem.
Zróbmy to samo z organizacjami pozarządowymi. Polecałbym tutaj ogłosić się na stronie ngo.pl, że poszukujemy organizacji chętnej do przyjęcia praktykanta. Na pewno jakaś organizacja będzie zainteresowana. Może warto odezwać się do Stowarzyszenia Doradców Zawodowych i Szkolnych? Lub do ECORYSu?
I tyle. Życzę powodzenia!
P.S.
O praktyki zacznijmy zabiegać odpowiednio wcześnie, bo na przykład na odpowiedź z urzędu pracy możemy czekać miesiąc.Warto odbyć praktyki w kilku instytucjach rynku pracy, żeby mieć pogląd na całość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *