Ciężko to będzie, jak się dziecko urodzi

By | 11/09/2015

Przed narodzeniem potomków nie myślałem, że dzieci potrafią aż tak wywrócić życie do góry nogami. Życie zawodowe z małymi dziećmi to level extremely hard. Pamiętaj o tym planując swoją karierę.

Wiadomym jest, że rodzice małych dzieci są męczący. Mówią tylko o dzieciach, uważają, że kto nie ma małych dzieci, to życia nie zna. Bezdzietni myślą, że w opowieściach młodych rodziców jest sporo przesady i przezornie zrywają z nimi  na dłuższy czas stosunki. A gdy znajomym rodzą się własne dzieci, to dochodzą do wniosku, że opowieści ich znajomych-rodziców były niczym, w porównaniu z tym, co  oni sami teraz doświadczają.

Jestem ojcem 4-letniej córeczki i 1-rocznego synka. Jestem chyba zaangażowanym ojcem, jednak zawsze mam wrażenie, że powinienem się bardziej starać. Jest ciężko, ale matki mają kilkakroć ciężej, bo to kobiety biorą na siebie większy ciężar wychowania dzieci. Mam taki prywatny test na badanie poziomu zaangażowania ojców. Jeśli młody ojciec opowiada, że nie jest tak źle, to albo nauczył się nie mówić o dzieciach (słusznie, bo to męczące dla słuchaczy) albo odpuścił sobie opiekę i cały wysiłek wzięła na siebie matka.

Dzieci mają to do siebie, że płaczą, nie śpią ( to mit, że noworodek większość czasu przesypia), jak śpią, to się wybudzają, chorują, bałaganią, płaczą, wymagają ciągłej uwagi, rozrabiają, zawsze pytają się dlaczego, tłuką garnkami, wybijają całą zastawę domową, rysują ściany, wypijają płyn do naczyń, jedzą mydło, płaczą, nie chcą chodzić do przedszkola, z przedszkola wracają z gorączką, nie pozwalają korzystać z laptopa, wyrywają komórkę z ręki, wiszą na nodze lub ręku, nie dają spokojnie posiedzieć w toalecie, płaczą, nie dają zjeść spokojnie posiłku, zawsze chcą się bawić, nie wiedzą, co znaczy słowo “nie mogę”, potrafią drzeć się całą drogę z gór na Mazury, sporo kosztują i są kochane. Do tego płaczą. A i jeszcze dochodzą relacje z młodą matką, która jest chronicznie zmęczona, przewrażliwiona i ma dość.

Dlatego też jeśli dziecko rodzi się perfekcjoniście, pracoholikowi, osobie dobrze zorganizowanej i punktualnej, to taka osoba ma problem. Jest to moment, żeby wykazać się swoją inteligencją, czyli umiejętnością dostosowywania się do sytuacji. Młodzi rodzice szybko pojmują, że życie z dzieckiem to ciągły kompromis.  Stają często przed wyborem: być doskonałym pracownikiem, czy raczej dobrym rodzicem.  Czas poświęcony na pracę, jest czasem ukradzionym dziecku i odwrotnie.

Narodziny dziecka to moment na przewartościowanie wielu spraw. Z pracy nie da się zrezygnować, bo trzeba na większą rodzinę zarobić. Można jednak ograniczyć na pewien czas swoje ambicje i przetrwać nie tracąc przy tym z oczu spraw ważniejszych od zaangażowania się w kolejny projekt, wyjścia na spotkanie integracyjne lub wyjazd na dwudniową delegację. Oczywiście nie każdy może sobie na takie ograniczenie pozwolić, ale trzeba mieć świadomość, że wszystko odbywa się kosztem dzieci i innej osoby, która w tym czasie dziećmi się zajmuje. Nic w życiu nie ma za darmo.

Przy dziecku z trudem udaje się łączyć pracę z życiem osobistym. Odpada zabieranie pracy do domu, punktualność staje się nie cechą stałą, a okazjonalnym fartem. Do pracy chodzi się wypocząć od dziecka, a nie odwrotnie.  Nie łudź się też, że uda ci się efektywnie pracować z domu. To wygląda tylko dobrze w reklamie.

Niewątpliwie dzięki dzieciom nabywamy wielu nowych cech i  umiejętności twardych i miękkich:

- wykonywania czynności jedną ręką – na jednej ręce wisi dziecko, na nodze wisi drugie, czyli wszystko trzeba robić jednoręcznie. Jeśli uważasz, że to łatwe, to spróbuj umyć rękę jedną ręką.

- cierpliwości -dzieci uczą się przez powtarzanie czynności, więc tak, tę łyżkę zrzucą jeszcze ze stołu 200 razy

- zarządzania czasem - nie, nie zdążysz na czas do pracy. Dziecko stanie w drzwiach i powie, że nie idzie do przedszkola. Naucz się grzecznie przepraszać i odmawiać w pracy.

- ustawiania życiowych priorytetów –   nawet jeśli od spotkania zależy, czy będziesz dyrektorem facebooka, to i tak z niego wybiegniesz, gdy dowiesz się, że dziecko trafiło do szpitala.

Z czasem życie staje się łatwiejsze, do momentu narodzin drugiego dziecka. Z dziećmi to trochę jak z tatuażami. Rzadko kończy się na jednym. Dlatego też jeśli ma ci się urodzić dziecko, to nie planuj niczego wielkiego w pracy. Na wszystko jest swój czas. Nie denerwuj się też, że dziecko chce się z tobą bawić, gdy ty musisz wykonać wiele ważnych telefonów. Po prostu zniż się do poziomu podłogi, ciesz się chwilą i układaj te cholerne klocki.

4 thoughts on “Ciężko to będzie, jak się dziecko urodzi

  1. Filip

    Jak dziecko się rodzi to wszystko się zmienia a praca się sypie. Tak to już jest:/

    Reply
  2. marta

    Jeden z najlepszych artykułów jakie w życiu czytałam!

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*